Nienawidzę szarości za oknem, natomiast uwielbiam ją w stylizacjach. W połączeniu z soczystymi, wręcz neonowymi barwami - stanowi neutralne tło, bazę. A z bielą tworzy wyjątkowo udany romans, spójną całość. Dzisiejsza stylizacja to właśnie taki romans, wymieszany także z chłodnym połyskiem srebra i ozdobnymi kamieniami. No i tak - w końcu udało mi się znaleźć (w second handzie!) dopasowane białe rurki. Teraz mam fioła na ich punkcie i najczęściej noszę je do luźnych swetrów w wyrazistych kolorach. Już zapomniałam jak to fajnie jest pogrzebać czasem w używańcach. Do kompletu moja wielka miłość: trampki typu slip on przypominające hologram. Żałuję, że nie nabyłam od razu dwóch par, ale kiedy znajdę podobne, nie zawaham się ich kupić!
Zdjęcia: Patrycja Tyszka











