
Powróciła moja wiara w lumpeksy! Już dawno nie byłam i nie kupowałam w second handach, ale ostatnia rozmowa ze znajomą znów wzbudziła we mnie chęć poszukania perełek. Razem wybrałyśmy się tylko w dwa miejsca, a wyszłam z kilkoma naprawdę wartymi uwagi rzeczami. Nigdy nie przebieram w wieszakach rzecz po rzeczy, bo zawsze się przy tym namęczę i jestem wtedy zmuszona do 'walki' z innymi klientkami, a w tak zapchanym miejscu nie mam ochoty na bliższe kontakty z rozwścieczonymi zakupoholiczkami ;) Po prostu staję nieco dalej, żeby widzieć te zapełnione wieszaki i obserwuję. Szukam ciekawych wzorów lub kolorów, które zwrócą moją uwagę i dopiero wtedy podchodzę bliżej, by sprawdzić wypatrzoną rzecz. Tak też było w przypadku sukienki z tego posta - zauważyłam ją stojąc już w kolejce do przymierzalni - moją uwagę zwrócił kolor. Prosta sukienka z River Island, bez wad, w dobrym rozmiarze. Kosztowała mnie około 12 złotych. Za taką cenę można pomarzyć o sukience z wyprzedaży czy outletów, prawda? A myślę, że była eksploatowana tyle razy, co ubrania na przecenach, wielokrotne przerzucane i przymierzane. :)
STEVE MADDEN
ALEXANDER WANG
CASIO