wtorek, 1 listopada 2011

FASHION WEEK POLAND, DAY 1, Fashion shows


To był mój pierwszy raz na FW. To, co się tam działo i co zobaczyłam, ciężko mi będzie opisać w jednym, dwóch, czy trzech postach. Dlatego musicie mi wybaczyć nadchodzącą nawałnicę postów związanych z FW. Do Łodzi przyjechałam w czwartek wieczorem, a już następnego dnia, Wildfox7, Szafa Madziary oraz Eveline Fashion Diary, ruszyły na podbój pokazów, showroomu i spotkanie pozostałych blogerek. 

Jeśli chodzi o mój outfit z pierwszego dnia - to był dokładnie mój klimat. Nieodłączne elementy - ramoneska oraz melonik, do tego wyrazisty akcent - legginsy w panterkę, a reszta dosyć stonowana. Top z przezroczystymi plecami, workery i prosta, czarna torba.
Fantastycznie było zobaczyć się z dziewczynami, które znałam jedynie z blogów.
photo by Szymon Brzóska
Jednak w dzisiejszym poście skupię się na piątkowych pokazach. Zaczęłyśmy od Wioli Wołczyńskiej, której kolekcję już raz miałam okazję zobaczyć w Warszawie. Kolekcja nie była wymyślna, jak dla mnie - zbyt bura i nieco nudna jak na wiosnę/lato. Przeważały szarości, czerń, transparentne siatki, asymetria i luźne kroje. Jestem fanką ubrań metalicznych i może dlatego moim faworytem była złota sukienka.
Następny był pokaz Aleksandry Kmiecik, a godzinę później kolekcja Piotra Drzała. Projekty, których po prostu nie widzę w mojej szafie. Może z wyjątkiem kobaltowego trenczu z limonkową lamówką oraz koszuli z dłuższym tyłem. Luźne formy, nawiązujące trochę do stylu sportowego. Jednak duży plus za klasyczną biel oraz skromną zabawę kolorem. 
Jeremy Scott totalnie mnie zaskoczył. Czekając w kolejce na wejście, nie przypuszczałam, że można zorganizować pokaz w taki sposób. Modele i modelki ginęli pośród tłumu, przylepiając na gościach 'pokazu' charakterystyczne skrzydełka. Natomiast kolekcja... po prostu wisiała w powietrzu w kolorowych ramach. Miało być inaczej, fantazyjnie, a ja byłam zaskoczona, niekoniecznie w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Natomiast sama kolekcja - oryginalna, charakterystyczna, mocno przerysowana. I właśnie taka miała być. No i nadal modny motyw flagi, chociaż niektórym już się przejadł. 
Następny pokaz - Solar. Polska marka, o której w katalogu FW napisano, że "łączy światowe trendy". Powiedziałabym raczej, że takich ubrań, jak z tej kolekcji, jest mnóstwo na całym świecie. Chociaż cała masa wzorów miała być kluczem do sukcesu, ja nie widziałam w tym nic odkrywczego. Zauważyłam także, jak wiele projektów przeistacza modelki z rozmiaru XS na XL. W takim razie nadal czekam na kolekcję, która mnie zachęci chociażby do chwilowego przystanku przy witrynie marki Solar. 
Następne w kolejności były pokazy Bohoboco, Michała Szulca oraz MMC Studio. Niestety aparat zrobił mi psikusa i wyładowała mi się bateria. Jeśli jesteście ciekawi - możecie bez problemu zobaczyć sobie kolekcje lub nawet całe pokazy w internecie. Szczególnie polecam pokaz MMC Studio. Ciekawe widowisko, ze specjalnym udziałem... sami zobaczcie :) 
BOHOBOCO
MMC STUDIO

wtorek, 25 października 2011

BREAK THE RULES

Rzadko kiedy próbuję odtwarzać podpatrzone stylizacje. Zdaję się na moją wyobraźnię i intuicję. Jednak dzisiejsza stylizacja powstała za sprawą kolekcji Anouki Bicholla F/W 2011/12. Kontrastowe połączenie ciężkich swetrów i zwiewnych spódnic jest jak najbardziej dozwolone. Stylizacje z pokazu zostały przeze mnie nieco zmodyfikowane, od siebie dodałam pod spód białą koszulę, zamiast czarnego, skórzanego pasa - cienki, brązowy, a na nogi platformy inspirowane tymi, które zaprojektowała Jessica Simpson (które zresztą są jednymi z moich ulubionych butów). Do całości dołączyłam retro okulary i szarą torbę z tak bardzo modnym obecnie, zwierzęcym motywem.

TRANSLATE
 
photos by Natalia Stodulska Photography


TK MAXX SWEATER & BAG
H&M SHIRT, BELT & SKIRT
VINTAGE SUNGLASSES
BRACELET FROM ILOKO.PL
BERSHKA PLATFORMS 


czwartek, 20 października 2011

AIN'T NO SUNSHINE WHEN SHE'S GONE

Za wszelką cenę staram się znienawidzić chłodną jesień. Ciężko mi to jednak przychodzi, bo lubię ten widok spadających liści, które swoim rudym kolorem zdobią otoczenie. Byłoby dobrze, gdyby przynajmniej nie padał deszcz. Nawet ten lekki chłód wydaje się być przyjazny, gdy mamy na sobie wielki sweter, a w rękach ciepły kubek z kawą czy herbatą. Gdy robiłyśmy z Natalią te zdjęcia, nie musiałam zakładać swetra. Słońce dawało ostatnie znaki życia, więc postanowiłam pożegnać je jesienną (bo rudą) spódnicą. Do tego bluzka z kołnierzykiem - uroczym hitem sezonu oraz motywy zwierzęce. Trochę leśne na bluzce i palcu oraz bardziej dzikie - na torebce. Co do melonika, patrząc na te zdjęcia, przychodzi mi na myśl reklama pewnego banku... ;) KLIK 


 
photos by Natalia Stodulska Photography


H&M HAT, JACKET AND BLOUSE
ZARA LEOPARD CLUTCH
TALLY WEIJL BELT
VINTAGE SKIRT
HOUSE EARRINGS
RING FROM MOYA.PL
WEDGES FROM @


poniedziałek, 17 października 2011

THE NEW PROGRAM ABOUT BLOGGERS - PART I

Pewnie zastanawiacie się, co to za tajemniczy projekt. Otóż tydzień temu brałam udział w nagraniach do programu o blogerkach, którego pomysłodawcą jest MOYA.PL . Przede mną w nagraniach udział brały Candice88 oraz Lumpexoholiczka. Przedstawienie 3 stylizacji, potem krótki wywiad w moim pokoju. Efekty już niedługo, a dzisiaj - pierwsza fotorelacja i pierwsza stylizacja! :) A już wkrótce wszystko Wam wytłumaczę :) Wracając do stylizacji - miała być ona miejsko-militarna, stąd ten zielony i skórzany akcent. Najważniejsze w całości są buty od Papilion.pl - drewno,skóra,futerko - i jak tu ich nie kochać? 

H&M BEANIE, JACKET AND FAUX FOX TAIL
JEWELRY FROM MOYA.PL
STRADIVARIUS T-SHIRT
VINTAGE KHAKI SHIRT
CUBUS JEANS
SHOES FROM PAPILION.PL