piątek, 7 marca 2014

KENDZO


Z zieloną bluzą było trochę jak ze szpinakiem (w moim przypadku). "Zielony to zdecydowanie nie mój kolor" - pomyślałam. Od zawsze też powtarzałam, że nienawidzę szpinaku. Bo jest ble, fuj i w ogóle jak to można jeść. Dopóki nie spróbowałam. I dopóki nie przymierzyłam zielonej bluzy - nie wiedziałam, że w zieleni nie wyglądam źle. A może się mylę? ;) 

zdjęcia: Podszewka


Kendzo sweatshirt DZIEDZIC PRUSKI | coat ZARA | ZX 700 sneakers ADIDAS ORIGINALS 
trousers H&M | bag MIZENSA 

15 komentarzy:

  1. też mam tak z tą bluzą, dlatego czekam na czarną :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ile dałaś za buty?! są rewelacyjne..z resztą jak i cała stylizacja!

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna stylizacja i ładna torebka :>
    http://carolina-my-crazy-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Super post i ogólnie blog! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :
    http://dreamerfrompoland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne buty ;)
    http://kosme-teria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie wyglądasz, bluza jest mega! *-*

    OdpowiedzUsuń
  7. moim zdaniem w zieleni jest Ci bardzo ładnie:)świetna bluza:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajnie wyglądasz, ale najlepsze są buty <3

    klaudynabiel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Powiedz mi proszę, jaki wybrałas rozmiar tej bluzy? Zanim się obudziłam, została tylko XSka i nie wiem, czy będzie pasowała na mnie :(

    OdpowiedzUsuń