środa, 25 września 2013

NYC TRIP - day 10


Na pewno każdy z Was był na Grand Central, nawet jeśli nie postawił tam nogi! Widziałam to miejsce już w wielu filmach i przez chwilę miałam wrażenie, że sama właśnie w którymś z nich gram. Najsłynniejszy dworzec świata jest fantastycznym odzwierciedleniem nowojorskiego trybu życia. Każdy gdzieś się spieszy, tłum przypomina stado mrówek w mrowisku. Tylko tempo zegara się nie zmienia. Stanęłam na środku schodów i obserwowałam. Jak mężczyzna w garniturze zderza się z wysoką kobietą, bo oboje rozmawiają przez telefon i pędząc naprzód nie widzą siebie. Jak 'stado' azjatyckich turystów uzbrojonych w aparaty, uwiecznia piękno dworca - zupełnie jak ja. Po chwili stoję obok grupy amerykańskich żołnierzy. W pełnym umundurowaniu wyglądają fantastycznie. Widzę jak ludzie spieszą się do pracy, za kilka godzin będą tędy wracać do domu. Też chcę tędy chodzić i wracać. Może kiedyś.
Ciekawostka nr 1 : codziennie przez dworzec przewija się ponad 700 tys osób! 
Ciekawostka nr 2 : jest taki zakątek na Grand Central, w którym wypowiedziane słowa (nawet bardzo cicho) niosą się echem po ścianach i słychać je niesamowicie wyraźnie na drugim końcu. Jeśli będziecie mieć okazję, poszukajcie/pytajcie o Whispering Gallery :)

(tak, zdjęcia pochodzą z dwóch różnych dni, stąd te różne godziny na zegarze ;)) 
w oczekiwaniu na pociąg - możecie kupić tablet, czy iPhone'a ... ;) 
U zbiegu Piątej Alei, Ulicy 23 i Broadway znajduje się całkiem zabawny budynek. Nie wiem czy go kojarzycie, ale według mnie jest to jeden ze znaków rozpoznawczych Nowego Jorku. Chociaż stojąc i skacząc pod nim, z nadzieją, że któreś zdjęcie w końcu wyjdzie, nie miałam pojęcia jak się nazywa! Jednak wujek Google nie zawodzi. To FLATIRON . Skąd ta nazwa? Budynek zawdzięcza ją swojemu podobieństwu do... żelazka (ang. IRON) :) 

Beznadziejna pogoda niestety trochę przeszkodziła mi w tym, by poczuć nocny klimat Times Square. Zmoknięte, ale ciągle w dobrym humorze, starałyśmy się wykorzystać ten dzień jak najlepiej. Deszcz także - wielokrotnie skacząc po kałużach, przez co niektórzy przechodnie chyba nas znienawidzili ;) Sami zobaczcie! Times Square - centrum neonów, banerów reklamowych, nieustającego gwaru i turystów. Mogę też ogłosić, że w końcu spotkałam się z moim mężem (przyszłym, zobaczycie) - JUSTIN! :D 

I was wearing :
J.CREW leather boots | ZARA cardigan | CHOIES blouse | H&M shorts | MIZENSA bag

zdjęcia dzięki uprzejmości Nikon Polska
sprzęt : Nikon D5100 + AF-S NIKKOR 50mm f/1.8G
Nikon1 + 1 Nikkor VR 10-30mm 

16 komentarzy:

  1. Wow, swietne zdjecia! To cale oswietlenie robi wrazenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. masz okropne włosy, zrób się na krótko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety po spotkaniu z wilgocią robi mi się taki kwas na głowie, ale do krótkiej fryzury na pewno długo nie wrócę ;)

      Usuń
  3. jak oglądam Twoje zdjęcia to czuje dziwny ucisk w żołądku...zazdroszczę Ci tego wyjazdu pod każdym względem. Jeszcze nigdzie nie widziałam tyle przepięknych zdjęć Nowego Yorku co u Ciebie. Nawet dworzec wygląda tam jak z 'bajki'. Całkiem inny świat, Ci ludzie, klimat. Już powiedziałam mojemu chłopakowi, że w podróż poślubną wybieramy się do NY ;) świetny pomysł na posty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to fantastycznie, że posty Wam się podobają :) Chciałam właśnie jak najlepiej przybliżyć to miasto, pokazać Nowy Jork moimi oczami. I rzeczywiście - jest to całkiem inny świat. Ja już tam byłam - Tobie życzę tego samego :) Powodzenia! I dziękuję :)

      Usuń
  4. Kurczę, NY jest na samym szczycie miejsc do odwiedzenia w moim życiu :D
    Widać, że naprawdę jesteś zadowolona z wyjazdu! zazdroszczę!
    Spróbowałaś precli? :D jak to smakuje? :D

    OdpowiedzUsuń
  5. New York, new york.. Nawet w czasie deszczu wygląda oszałamiająco :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Super zdjęcia i ten klimat... ho hoo Zazdroszcze;)

    WIESZ CO NOWEGO U MNIE??

    ZAPRASZAM http://more-fashionnnn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale tam ładnie ;)
    Super zdjęcia!

    http://closertotheedgeblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne - ach ten dziki zachód ^^' Grand Central jest wręcz magiczny... Czasami, jak gdzieś wyjeżdżam to też czuję się jak japoński turysta ^^' Lubię uwiecznić niektóre obrazki i tyle! :)
    StylishSideofLife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak ja Ci zazdroszczę Xd Przepiękne zdjęcia i ciekawy blog.
    Obserwujemy...?
    http://afreenwordja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń