piątek, 8 października 2010

08102010

Edit : Macie rację :) Nie ma co się tym przejmować i poruszać tego tematu za pomocą jednego posta. Walka z wiatrakami. 
Buziaki! 



PRZYPOMINAM :


SWAP ! 09.10.2010


MOJE ALLEGRO

9 komentarzy:

  1. kochana, nie warto wchodzić z takimi "odważnymi" krytykantami w jakiekolwiek tłumaczenia czy dialogi. to są zakompleksieni tudzież zawistni ludzie jakich na pęczki w naszym kraju (nie wiem co powoduje taką ilość prostactwa u nas, może klimat) i nie przewalczysz. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze Almik ! Nawal im! Wszystkim! a co sobie będą pozwalać! :D :*****

    specjalnie użyłam cenzuralnych słów, zeby ci nie zasmiecac wulgaryzmami :)

    A tak na powaznie -chociaz to wyzej jest na powaznie jak najbardziej:)- trzymaj tak dalej bo zebyś się nie przejmowała, chyba nie muszę wspominać :))

    OdpowiedzUsuń
  3. A tak w ogole to kocham Twoje usta :33

    OdpowiedzUsuń
  4. a jeśli anonim podpisze się imieniem i nazwiskiem to może krytykować?;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie przejmuj się anonimami, to się niestety często zdarza i denerwuje każdą z nas ;/

    a zdj jest świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam do wzięcia udziału w moim konkursie na http://artistic-disorder.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Szafa Madziary - nie chodzi o to, że ktoś mnie skrytykował, to już jestem tym okropnie przejęta, zamykam się w sobie itp :) Po prostu kiedy ludzie są anonimowi, pozwalają sobie na zbyt wiele, obrażając mnie bezpodstawnie (nie chodzi tu o krytykę dotyczącą np. ubioru tylko mojej osoby - wyzywanie i nadawanie mi obraźliwych cech). Pomijam fakt, że jest to przykre, nie chcę by ktoś podbudowywał swoje ego moim kosztem. Zarzuca mi coś? Niech napisze mi email - chętnie odpowiem, przynajmniej będę wiedziała komu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nowa notka z outfitem u mnie :) Zapraszam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazwyczaj kiedy anonimowi kogoś obrażają czują się bezkarni ( tak jak napisałaś ) i czują potrzebę dowartościowania się kosztem autora. Masz 100 % racji ;p

    OdpowiedzUsuń