piątek, 27 stycznia 2012

CASUAL

 Ze względu na ograniczoną ilość miejsca w walizce, moje stylizacje w Dublinie były zdecydowanie casualowe. Zabrałam ze sobą kilka uniwersalnych rzeczy, ale także kilka ulubionych, które teraz z przyjemnością będę Wam pokazywać na blogu. Do tych rzeczy zalicza się między innymi t-shirt z dzisiejszego posta od Lullaby Lov. Biały, o prostym kroju z nadrukiem w niestandardowej czcionce. Jeśli lubicie takie rzeczy, zajrzyjcie na stronkę, a znajdziecie tam więcej ciekawych koszulek, legginsów i innych. Do koszulki założyłam wszędobylską parkę, ulubione buty i motyw panterki. Jeśli w planach macie całodniowe zakupy, to taki look jest bardzo praktyczny!

TRANSLATE
LULLABY LOV T-SHIRT
H&M PARKA, SCARF AND SHOES
PRIMARK BAG AND SUNNIES
CUBUS JEANS

photos by Irmina

wtorek, 24 stycznia 2012

VIDEO FROM DUBLIN



Po dosyć długiej przerwie spowodowanej moim nagłym pobytem w szpitalu, piszę dla Was tego posta siedząc jeszcze w szpitalnym łóżku. Może dziś mnie wypiszą, ale nie chciałam bezczynnie czekać na tę decyzję tylko coś Wam pokazać. W czasie pobytu w Dublinie powstał filmik, który miał pokazać miasto ludziom nie będącym jeszcze w tej stolicy. Wraz z Irminą chciałyśmy też, by nagranie było zabawne, energiczne i przede wszystkim - interesujące :) Nie obyło się bez wpadek, nieprzemyślanych tekstów, błędnej składni, czy przesadnego akcentu. Jednak wszystko to pokazuje Naszą spontaniczność. Mam nadzieję, że nie zanudzicie się przez te 15 minut nagrania i skomentujecie, co podobało Wam się najbardziej :) A już niedługo więcej postów ze zdjęciami z Irlandii!

TRANSLATE

czwartek, 12 stycznia 2012

SHOPPING IN DUBLIN

Nie wiedziałam jakich cen spodziewać się w Irlandii. Mojej radości nie było końca, kiedy wkraczając do Penneys (odpowiednik Primarka), ceny skupiały się głównie w przedziale od kilku do kilkunastu euro. Moim największym osiągnięciem jest chyba spódniczka z wyprzedaży w Penneys za... 1 euro i chociaż kurs euro w chwili obecnej nie jest zachwycający, nie można narzekać. Poza tym zaopatrzyłam się w trochę słodyczy, między innymi Magic Stars. Teraz trochę żałuję, że nie kupiłam ich trochę więcej, ale naprawdę nie miałam już miejsca w walizce, która i tak na koniec mi pękła i musiałam ją sklejać taśmą i folią :) Byłyśmy także w dwóch second handach. Jeden z nich, w którym kupiłam parę rzeczy był zadziwiający. Ubrania miały naklejoną cenę np. 5 euro, ale sprzedawcy ją sobie wymyślali przy kasie i w ten sposób kupiłam między innymi naszyjnik Za 50 euro centów czy firmową torbę na aparat za 1 euro. Bardzo zależało mi na przecenach w Topshopie, ale niestety po przeliczeniu zakupy tam nie były takie opłacalne i wyszłam jedynie z pierścionkiem, na który polowałam od dawna. Centra handlowe i sklepy zamykają dosyć wcześnie, niestety nie udało Nam się odwiedzić wszystkich sklepów, ponieważ miałyśmy także dużo zajęć i pracy, ale zobaczcie co ciekawego udało mi się złowić :)

TRANSLATE

RING FROM TOPSHOP
BLACK DRESS FROM NEW LOOK
EVERYTHING ELSE FROM ATMOSPHERE (PENNEYS)
FLORAL BAG&BLACK NECKLACE FROM SECOND HAND

Ulubione słodycze, pamiątki - kubek Temple Bar, otwieracz do piwa w postaci magnesu na lodówkę oraz tradycyjne, irlandzkie piwo - Guinness !

środa, 11 stycznia 2012

BACKSTAGE FROM DUBLIN

Wraz z Irminą wybrałyśmy się do Dublina z powodu pokazu jej kolekcji o nazwie Ekstrawersja, organizowanego w ramach WOŚP. Następnego dnia odbyła się sesja do lookbooka kolekcji. Bacznie obserwowałyśmy pracę fotografów z 4th floor for photo i byłyśmy odpowiedzialne za stylizację modelek. Potem same wzięłyśmy udział w zdjęciach. Studio było ogromne i pełne ciekawych gadżetów. Dzisiaj tylko zapowiedź, ale już niedługo zobaczycie zdecydowanie więcej!Autorem zdjęć z dzisiejszego posta jest Maciek Pietuszyński . A jutro post z zakupami!