Chociaż nie mieliśmy zbyt dużo czasu na zwiedzanie Pragi, zdecydowanie mogę powiedzieć - warto odwiedzić to miasto! Mam zamiar wybrać się tam ponownie, by zbadać je dogłębnie, szczególnie po drugiej stronie rzeki, gdzie się nie wybraliśmy. Główna atrakcja? Ulica Paryska, pełna witryn przyspieszających bicie serca. Louis Vuitton, Hermes, Burberry. Do tego pięknie zdobione budynki, klimatyczne uliczki i te śmieszne, czeskie napisy :) W końcu Praga nie jest daleko, więc czemu nie? Widok z mostu jest niesamowity, a Nasza wizyta w restauracji Marina okazała się strzałem w dziesiątkę. Fantastyczne dania, przepyszne desery, rewelacyjna obsługa i klimat. Sprawdźcie sami! :)
TRANSLATE
Mój look tego dnia miał być przede wszystkim wygodny. W końcu od rana byłam w drodze na samolot, po przylocie czekało nas kilka godzin chodzenia po Pradze. Obiecałam sobie założyć płaskie, sportowe buty, ale przez pewne komplikacje zdecydowałam się na koturny - nie do końca idealne do chodzenia po kostce brukowej ;) Nie wiedziałam też jakiej pogody się spodziewać, więc postawiłam na dosyć uniwersalną kurtkę. W chwili obecnej - moją ulubioną! A ponieważ od bardzo dawna takiej szukałam i moich jęków musiała wysłuchiwać biedna Agata, zlitowała się nade mną i podarowała mi to militarne cudo! Jak Wam się podoba ? :)TRANSLATE
NEW LOOK military jacket (gift from Agata) | ZARA wedges | H&M blouse and sunglasses | E-TOREBKA bag | CUBUS jeans

















