środa, 13 czerwca 2012

PRAGUE

Chociaż nie mieliśmy zbyt dużo czasu na zwiedzanie Pragi, zdecydowanie mogę powiedzieć - warto odwiedzić to miasto! Mam zamiar wybrać się tam ponownie, by zbadać je dogłębnie, szczególnie po drugiej stronie rzeki, gdzie się nie wybraliśmy. Główna atrakcja? Ulica Paryska, pełna witryn przyspieszających bicie serca. Louis Vuitton, Hermes, Burberry. Do tego pięknie zdobione budynki, klimatyczne uliczki i te śmieszne, czeskie napisy :) W końcu Praga nie jest daleko, więc czemu nie? Widok z mostu jest niesamowity, a Nasza wizyta w restauracji Marina okazała się strzałem w dziesiątkę. Fantastyczne dania, przepyszne desery, rewelacyjna obsługa i klimat. Sprawdźcie sami! :) 


TRANSLATE
 Mój look tego dnia miał być przede wszystkim wygodny. W końcu od rana byłam w drodze na samolot, po przylocie czekało nas kilka godzin chodzenia po Pradze. Obiecałam sobie założyć płaskie, sportowe buty, ale przez pewne komplikacje zdecydowałam się na koturny - nie do końca idealne do chodzenia po kostce brukowej ;) Nie wiedziałam też jakiej pogody się spodziewać, więc postawiłam na dosyć uniwersalną kurtkę. W chwili obecnej - moją ulubioną! A ponieważ od bardzo dawna takiej szukałam i moich jęków musiała wysłuchiwać biedna Agata, zlitowała się nade mną i podarowała mi to militarne cudo! Jak Wam się podoba ? :)

NEW LOOK military jacket (gift from Agata) | ZARA wedges | H&M blouse and sunglasses | E-TOREBKA bag | CUBUS jeans

poniedziałek, 4 czerwca 2012

URBAN JUNGLE


Jak już pewnie część z Was wie, rozwijam swoją pasję nie tylko poprzez prowadzenie bloga, ale także stylizowanie sesji zdjęciowych. Efektami dzielę się z Wami na blogu. Chcę Wam zaprezentować zdjęcia, które wykonał Jacek Rękas, a Naszą współpracę mogliście już zobaczyć w TYM poście. Jestem zachwycona jego pracami, dlatego tym bardziej cieszę się, że mogłam wziąć udział w jego projektach, już dwukrotnie i oby coraz częściej! :) Jacku - dziękuję za znakomitą współpracę i fantastyczną atmosferę :)

Make-up & hair - Patrycja Paszkowska
Nails - Marcelina Micek
Co-producer - Pszczoła

Chciałam również bardzo bardzo serdecznie podziękować przesympatycznym dziewczynom z HIGH LIFE, za udostępnienie butów do zdjęć oraz wspaniałej Marcie Polakow za udostępnienie mi ubrań Jeremy Scott for Adidas Originals z kolekcji S/S 2012. DZIĘKUJĘ! 


( część ubrań pochodzi z mojej szafy;) Poznajecie które?:) )


to enlarge photo - click on it
aby powiększyć zdjęcie - kliknij na nie 


piątek, 1 czerwca 2012

TIE DYE AND LIME



Marzyłam o jeansach tie dye, które mogliśmy podziwiać na wybiegu u BALMAIN czy na nogach miłośników ISABEL MARANT. Oczywiście taki efekt możemy otrzymać w bardzo prosty sposób, stosując wybielacz, jednak do tej pory nie miałam serca tego wypróbować na moich spodniach, które lubię takie, jakie są. Mogę więc powiedzieć, że jestem ogromną szczęściarą, ponieważ spodnie, które widzicie na zdjęciach kupiłam zupełnie nowe, z metkami w... second handzie :) I to podwójną szczęściarą, ponieważ limonkowy żakiet również pochodzi z sh! Dla kontrastu dobrałam śliwkową kopertówkę, a bransoleta w kształcie rozgwiazdy (obecnie mój ulubiony dodatek!) idzie w parze z pierścionkiem. Właśnie taki look wybrałam na pokaz Roberta Kupisza i jego kolekcji WANTED. 


TRANSLATE
photos by Irmina

lime blazer and tie dye jeans from SECOND HAND | BLINGS starfish bracelet| C&A top | ZARA heels | IRMINASTYLE clutch | H&M ring


Follow Almaa in Wildfox7

środa, 30 maja 2012

ROBERT KUPISZ - WANTED

pokaz kolekcji Roberta Kupisza "Wanted" wiosna lato 2013
Mamy już kolejny dzień, a ja jeszcze żyję wczorajszym wieczorem. Nadal jestem pod ogromnym wrażeniem i z przyjemnością wspominam to wydarzenie. Aby ten pokaz spadł na drugie miejsce na liście moich "Top Fashion Shows", musiałabym się chyba wybrać na widowisko stworzone przez Chanel, ewentualnie... kolejny pokaz Roberta Kupisza :) Już nie mogę się doczekać, co Nam pokaże następnym razem!


Na chwilę cofnijmy się o kilka miesięcy do kolekcji HEROES. Przede wszystkim, nie spodziewałam się inspiracji Powstaniem Warszawskim. To było coś nowego, patriotyczny krok w stronę mody. I chociaż szczerze przyznam, że zaprezentowane sylwetki nie podbiły mojego serca, to pojawił się pewien element, który chcą i znają już wszyscy. Podbił salony, internet, stał się pewnego rodzaju znakiem rozpoznawczym, ostatnio coraz częściej kopiowanym. Polskie godło na koszulce "po przejściach". Więc co tym razem wymyślił Kupisz? 


A jaki widok macie przed oczami, gdy słyszycie WANTED? Na myśl od razu przychodzi mi poszukiwany brodacz w koszuli i kowbojskim kapeluszu, za którego oferują cyferkę z kilkoma zerami (ehh zupełnie jak z cenami :<). Dziki Zachód? Dokładnie! Naokoło wybiegu tłumy spragnione pokazu. W tle ogromna ściana siana i wielkie logo projektanta. Gasną światła i już słychać muzykę. Standard. Jednak gdy na wybiegu (po kilku minutach ciemności i bębniących głośników) pojawia się pierwsza modelka, już wszyscy wiedzą, że nie będzie to sztampowy pokaz, a prawdziwe widowisko, którego obsadą są długonogie dziewczyny w rewelacyjnych outfitach. Z tłumu co chwilę padały coraz to głośniejsze "ochy" i "achy". 


Bardzo istotne jest to, w jakiej atmosferze Robert Kupisz pokazuje swoje projekty. Kiedy już wszyscy celebryci i "fashion victims" zasiądą w swoich pierwszych rzędach, wyprostują plecy i z włączonym sokolim wzrokiem wyczekują pierwszej sylwetki, ta pojawia się, a połknięte kije robią stają miękkie niczym guma. Modelki tańczą w rytm muzyki, podskakują, śmieją się, bawią akcesoriami, momentami miałam wrażenie, że dołączy do nich ktoś z gości. Nawet jeśli zadaniem modelek jest przejść w linii prostej bez żadnych ozdobników, nie robią tego tak klasycznie. Wszystko jest w stylu Kupisza. Co oznacza - naturalne, lecz dopięte na ostatni guzik. Oprócz wspomnianej już wcześniej klimatycznej ściany, nie mogło zabraknąć również muzyki rodem z westernu. A modelki? Jak modelki... piękne, wysokie, szczupłe, z nogami do kosmosu, pięknymi włosami... NIC, tylko podziwiać! Siedmiu Wspaniałych chętnie by się na ten pokaz wybrało ;)


No i najważniejsze, czyli - "wszystko chciałabym mieć w swojej szafie". Prawie 70 sylwetek (WOW!), a całość bardzo konsekwentna. Teraz Orzełek ustąpił miejsca koszulce z napisem WANTED, w której na koniec pojawił się sam pomysłodawca. Luźne koszule, pióropusze, kapelusze, wielowarstwowe sukienki oraz te niesamowite, ciężkie buty! Denim, frędzle, skóra, krata ściągnięta z farmera, przetarcia i przezroczystości. Było wszystko, ale całość emanowała spójnością. Niegrzeczne cowgirls, romantyczne dziewczyny, na koniec pojawiła się nawet... swojska Panna Młoda, która zaskoczyła całą zgromadzoną publiczność. W tym poście zobaczycie tylko niektóre wybrane przeze mnie sylwetki, jeśli macie ochotę zobaczyć całą resztę, z pewnością znajdziecie więcej zdjęć na najlepszych portalach modowych. A jest na co popatrzeć :) 


Robercie, jak to cudownie, że po różnych epizodach w swoim życiu, karierze tancerza i stylisty fryzur, postawiłeś na projektowanie ubioru! Jesteś prawdziwym HERO polskiej branży modowej, a Twoje projekty oznaczam tabliczką WANTED! 


Co miałam na sobie? Pokażę Wam niedługo! 


TRANSLATE


pokaz kolekcji Roberta Kupisza "Wanted" wiosna lato 2013pokaz kolekcji Roberta Kupisza "Wanted" wiosna lato 2013
pokaz kolekcji Roberta Kupisza "Wanted" wiosna lato 2013pokaz kolekcji Roberta Kupisza "Wanted" wiosna lato 2013
fot. Jakub Pleśniarski/ LAMODE.INFO