Tak jak zawsze nie miałam kasy, gdy nadchodziły świetne wyprzedaże, tak w tym roku jest całkiem odwrotnie. Uzbierałam trochę zaskórniaków, a wyprzedaże mnie zawiodły. To, na co polowałam okazało się być już niedostępne, a cała reszta mnie totalnie nie interesuje. Jednak czasem na dnie morza można znaleźć ukryte perełki... Najpierw przed zakupem biletu kolejowego do Poznania, wpadłam na chwilę do kilku sklepów w Złotych Tarasach i z H&M wyszłam z ostatnią parą skórzanych kowbojek. Przecena z 299 PLN na 60 PLN była jednym z powodów tego zakupu. Poza tym - ciekawy krój, wygoda i materiał także mnie przekonały. Potem - prosto z dworca w Poznaniu obrałam kierunek - Stary Browar. W poszukiwaniu dwóch toreb ze Stradivariusa wyszłam z pięknymi brokatowymi szpilkami. Ostatnia para, na dodatek mój rozmiar. Również przecenione - na 99,99 PLN. Złoty brokat i wygięty obcas przypominają mi moje wymarzone
MIU MIU. Brokat się trochę sypie, ale będę go uzupełniać ;) Jak Wam się podobają moje ostatnie łupy?
TRANSLATE
STRADIVARIUS GLITTER HEELS
H&M COWBOY BOOTS
A tu część mojego bagażu...
Dzisiaj lot do Dublinu!
Postaram się umieszczać relacje na bieżąco :)