Ramoneska to zakup z początku 2010 roku. Po morderczych poszukiwaniach idealnej ramoneski w przystępnej cenie, znalazłam tą, całkiem przypadkiem, w H&M był akurat rabat na okrycia wierzchnie. Cieszyłam się jak dziecko, ostatnia sztuka, w moim rozmiarze, za 80 złotych. Z kolei spódniczka, to jeden z ostatnich second handowych łupów (a tych ostatnio coraz więcej!). Pasuje zarówno do stylizacji delikatnych i jasnych, ale także tak jak tutaj, do cięższych i ciemnych. Powrót do czerni, ale tylko na chwilę. W następnym poście przywitam Was najprawdopodobniej ostrym różem, magentą, więc kolorów tej wiosny mi nie zabraknie. Mam nadzieję, że Wam także :) I przepraszam Was za moje straszne włosy, niedługo coś z nimi zrobię!
Translation : I bought my ramones jacket at the beginning of 2010. After a long search for the perfect one. I found this by accident, at H&M was just a discount for jackets. I was happy like a child, the last one in my size, for less than 30$. The skirt is one of the last second-hand treasures. It fits both to delicate and bright styling, but also as here, to heavy and dark. Back to black, but only for a moment. In the next post I'll probably show you hot pink/magenta, so I don't give up the colors this spring. I hope that you also :) And I'm sorry for my horribla hair, soon I'll do something with them!
skirt - boohoo (second hand)
top / studded bracelet / ramones jacket - h&m
wedges - new yorker
xoxo bracelet - second hand
necklace - house
bag - mizensa (etorebka.pl)
make-up - BIKOR






























